Artykuł był inspirowany tekstem

https://www.thedailystar.net/life-living/fashion-beauty/news/why-everyone-suddenly-wearing-shankha-pola-fashion-statement-4302456

Źródło: The Daily Star

Z tradycji prosto na nadgarstki! Bransoletki shankha-pola podbijają modę

Muxio: Muzcia, znasz shankha-pola?

Muzcia: Brzmi egzotycznie. Co to?

Muxio: Bengalskie bransoletki: shankha to biała, rzeźbiona z muszli, a pola to czerwona, kojarzona z koralem. Tradycyjnie nosiły je zamężne hinduskie kobiety.

Muzcia: I teraz nagle są modne?

Muxio: Tak! The Daily Star pisze, że stały się dodatkiem, wyrazem bengalskiej tożsamości i elementem nowoczesnych stylizacji.

Muzcia: Ciekawe. Kto za tym stoi?

Muxio: Na przykład Lora Khan z marki 6 Yards Story. Mówi, że wcześniej wzorów było bardzo mało, więc postanowiła zaproponować coś innego. I ludzie to pokochali.

Muzcia: A kolory? Tylko czerwień i biel?

Muxio: Już nie! Są czarne, zielone, różowe – z włókna albo akrylu. Choć Khan zaznacza, że „czarna pola” to tak naprawdę czarna bransoletka z włókna.

Muzcia: Uczciwie! A cena?

Muxio: Prawdziwa shankha jest droga, a tańsze wersje pozwalają kupić kilka i często je zmieniać.

Muzcia: Czyli nosi je każdy?

Muxio: Khan mówi, że już nie tylko mężatki. Studentka w dżinsach może założyć stos czerwonych bransoletek na obie ręce.

Muzcia: A Tahmina Shaily z marki Shoilee?

Muxio: Dla niej to emocje i historie. Widzisz shankha-pola i od razu myślisz o kulturze i relacjach.

Muzcia: Biżuteria z duszą – biorę!