Artykuł był inspirowany tekstem

https://www.vogue.com/fashion-shows/spring-2026-ready-to-wear/rachel-comey

Źródło: Vogue (USA)

Rachel Comey na wiosnę-lato 2026: modelki same zrobiły sobie makijaż

Muxio: Muzciu, Rachel Comey pozwoliła modelkom samym zrobić sobie fryzury i makijaż przed pokazem na wiosnę-lato 2026.

Muzcia: Naprawdę? Dlaczego?

Muxio: Napisała Vogue, że woli kameralne spotkanie kobiet, które same malują usta i rozmawiają, niż wielką produkcję z krótkofalówkami.

Muzcia: Gdzie był pokaz?

Muxio: W alejce Great Jones Alley za jej powiększoną siedzibą na Broadwayu w Nowym Jorku.

Muzcia: A goście?

Muxio: Goście to kobiety w kolorowych ubraniach Rachel Comey. Vogue pisze, że to było miejsce, gdzie naprawdę chce się być. Nie lubi o nich mówić. Woli opowiadać o tkaninach, na przykład o różowej bluzie z żakardu do woskowanych chinosów.

Muzcia: Co jeszcze?

Muxio: Dopasowane dzianinowe garnitury i sukienki na ramiączkach. I bardzo cienki dżersej w topach i spódnicach, też w delikatnym różu.

Muzcia: Dużo różu! Coś na chłodniejsze dni?

Muxio: Mocny trencz, drugi z pranego jedwabiu, tweedowy kardigan i dwustronny kokonowy płaszcz.

Muzcia: A jak idzie jej firma?

Muxio: Bardzo dobrze. Jej sprzedaż wyraźnie rośnie, a marka trafiła do pierwszej setki na The RealReal.

Muzcia: A jaki ma sekret?

Muxio: Mówi, że nie patrzy na to, co dzieje się wokół, tylko na swoje klientki i na to, co noszą. Vogue zapamiętał cieniutkie sukienki z dżerseju i żakardu, które otulają ciało jak pieszczota. To też szacunek dla kobiet.

Muzcia: To ja sama się pomaluję, Muxio. A ty podaj mi różową bluzę!

Artykuł powstał przy pomocy AI Grok.