Artykuł był inspirowany tekstem

https://www.irishtimes.com/life-style/fashion/2026/10/19/irish-childrenswear-just-got-a-whole-lot-more-interesting/

Źródło: The Irish Times

Sukienka na 6 lat życia dziecka! Irlandzkie ubranka, które rosną razem z maluchami

Muxio: Muzcia, wiesz, że dzieci rosną szybciej niż ceny w kawiarni?

Muzcia: Wiem, dlatego kupuję im ubranka na jeden sezon i płaczę.

Muxio: No to Irlandczycy mają dla ciebie odpowiedź! Marka Wildkind uszyła sukienkę Taoide na wiek od czterech do dziesięciu lat!

Muzcia: Sześć lat w jednej sukience? To magia czy krawiectwo?

Muxio: Sprytne krawiectwo: dodatkowa długość nogawek, gumki w pasie, wydłużane rękawy. Założycielki to pisarka Ciara Tinney i kostiumografka Edel McAvoy.

Muzcia: Z czego szyją?

Muxio: Z końcówek irlandzkiego lnu z lokalnych tkalni. A ze ścinków robią kurtkę zero waste.

Muzcia: Recykling level: babcia.

Muxio: Dokładnie! Tinney inspiruje się babcią: jej mama była jedną z jedenaściorga dzieci i nowa letnia sukienka powstawała dopiero z worka po mące.

Muzcia: Cudowne. A jakieś gadżety?

Muxio: Odwracalny kołnierz Bogha Báistí, czyli tęcza, i kołnierz, który może być paskiem albo noszony na skos.

Muzcia: A druga marka?

Muxio: UPA Vaidy Rasciute, Litwinki z hrabstwa Meath. Szyje na zamówienie z lnu irlandzkiego i litewskiego, bez sezonów.

Muzcia: Pisały o niej modne pisma?

Muxio: Vogue i Harper’s Bazaar! Do tego nagroda Best Brand na Pitti Bimbo 2020 we Florencji.

Muzcia: Ale bajer. Coś jeszcze?

Muxio: Wymienne kokardki: nie kupujesz nowej sukienki, tylko zmieniasz kokardę.

Muzcia: Wreszcie moda, przy której portfel też rośnie zdrowo!

Artykuł powstał przy pomocy AI Grok.