Artykuł był inspirowany tekstem

https://www.ceitec.eu/when-ai-counts-pollen/t11906

Źródło: CEITEC (Czechy)

Sztuczna inteligencja liczy pyłek: darmowy program z Brna dla botaników

Posłuchaj rozmowy Muxio i Muzci:

Muxio: Muzciu, w Czechach sztuczna inteligencja liczy ziarenka pyłku. Słyszałaś o programie, który nie męczy oczu?

Muzcia: Muxio, słyszałam! Naukowcy z ośrodka badawczego w Brnie stworzyli darmowy program do analizy pyłku. Liczy żywe ziarenka na zdjęciach spod mikroskopu.

Muxio: Po co komu liczenie pyłku?

Muzcia: Żywy pyłek to szansa na nasiona. Upał i susza mogą zaburzyć jego powstawanie, a wtedy roślina gorzej się rozmnaża.

Muxio: A ludzie nie mogą policzyć sami?

Muzcia: Mogą, ale na jednym zdjęciu są setki ziarenek, a w eksperymencie tysiące. To godziny nudnej roboty.

Muxio: Czyli maszyna liczy, a człowiek pije kawę?

Muzcia: Prawie. Program zaznacza swoje znaleziska na każdym zdjęciu, a badacz sprawdza wyniki i poprawia pomyłki.

Muxio: A jak się go uczy rozpoznawania?

Muzcia: Model wytrenowano, żeby odróżniał żywe ziarenka od martwych i od innych komórek rośliny. Każdy może go dalej uczyć na swoich zdjęciach bez pisania kodu. Program robi też wykresy, więc łatwo porównać rośliny rosnące w upale, w suszy albo z różnymi zmianami genetycznymi.

Muxio: A coś już odkryto dzięki temu?

Muzcia: Zespół badał rzodkiewnik z mutacją, która psuje podział komórek rozrodczych. Szukał zmian, które pomagają roślinie wyjść z kłopotu.

Muxio: I znalazł?

Muzcia: Znalazł mutację w genie porządkującym chromosomy. Dzięki niej komórki kończyły podział, a roślina dawała więcej żywego pyłku.

Muxio: Czyli nuda dla maszyny, przygoda dla naukowca.

Muzcia: Muxio, właśnie o to chodziło autorom. Mniej rutyny, więcej czasu na prawdziwą biologię i nowe pytania.

Artykuł powstał przy pomocy AI Grok.