Artykuł był inspirowany tekstem
Źródło: Daily Coffee News
AI prowadzi kawiarnię w Sztokholmie i zamawia sto dwadzieścia jajek
Muxio: Muzcia, dlaczego kobieta i mężczyzna w kawiarni patrzą na tablet pełen jajek i puszek z pomidorami?
Muzcia: Bo w Sztokholmie kawiarnią zarządza agent AI o imieniu Mona! Ludzie robią napoje, a on zajmuje się zatrudnianiem, zapasami, kontaktem z dostawcami, pozwoleniami i obsługą klientów, czyli prawie wszystkim oprócz kawy.
Muxio: Czy mu się udaje?
Muzcia: Po części! W pierwsze dwa tygodnie kawiarnia sprzedała za czterdzieści cztery tysiące koron, czyli około czterech tysięcy siedmiuset dolarów.
Muxio: Co zamawiał?
Muzcia: Sto dwadzieścia jajek, mimo że lokal nie ma kuchenki! Do tego dwadzieścia dwa i pół kilograma pomidorów z puszek, których nie ma w menu.
Muxio: Skąd te pomyłki?
Muzcia: Przegapił kilka terminów u hurtowników, więc musiał robić drogie zamówienia awaryjne. Panika w magazynie!
Muxio: Jak traktował pracowników?
Muzcia: Dwóm baristom wysyłał wiadomości o północy! Prosił też, żeby po drodze do pracy kupowali zaopatrzenie za własne pieniądze.
Muxio: A rozmowy o pracę?
Muzcia: Chciał spotykać kandydatów osobiście, choć jest programem. To trochę jak kierownik, który zapomniał, że nie ma nóg!
Muxio: Czy coś wychodziło mu dobrze?
Muzcia: Tak, tworzył dokładne listy kontrolne, organizował spotkania z innymi agentami AI i samodzielnie prowadził wiele procesów.
Muxio: Po co to wszystko?
Muzcia: Muxio, to kontrolowany eksperyment, który ma pokazać możliwości AI! Na razie baristom radzę nie oddawać mu klucza do magazynu z jajkami.
Artykuł powstał przy pomocy AI Grok.