Two men holding baseball bats poised to swing, one on a baseball field and the other on a golf course at sunset.

Czy Donald Trump uprawiał jakiś sport? Czy Donald Trump jest fanem sportu?

Amerykańskie sporty odegrały zaskakująco istotną rolę w życiu Donalda Trumpa, choć ten aspekt jego biografii pozostaje często w cieniu politycznych i biznesowych dokonań. Były prezydent Stanów Zjednoczonych niejednokrotnie podkreślał, że sport ukształtował jego podejście do rywalizacji i sukcesu. W rzeczywistości, zanim Trump stał się symbolem nowojorskiego biznesu i amerykańskiej polityki, był utalentowanym baseballistą, którego umiejętności przyciągnęły uwagę profesjonalnych skautów. Jednak jego związki ze sportem wykraczają daleko poza młodzieńcze ambicje. Jako przedsiębiorca inwestował w drużyny futbolowe, organizował wyścigi kolarskie, a nawet został włączony do Galerii Sław WWE. Ponadto, jego zamiłowanie do golfa, tenisa oraz relacje z czołowymi sportowcami Ameryki tworzą fascynujący, choć mało znany rozdział jego życiorysu. W niniejszym artykule przyjrzymy się, jak amerykańskie sporty wpłynęły na osobowość i karierę jednego z najbardziej kontrowersyjnych prezydentów w historii USA, odkrywając fakty, które mogą zaskoczyć zarówno jego zwolenników, jak i krytyków.

Młodzieńcze ambicje sportowe Donalda Trumpa

Zanim Donald Trump stał się magnatem nieruchomości i politykiem, marzył o karierze w zupełnie innej dziedzinie. Jako nastolatek wykazywał duże zainteresowanie baseballem – jednym z najbardziej popularnych amerykańskich sportów. Te młodzieńcze ambicje sportowe, choć mniej znane szerszej publiczności, stanowią ciekawy rozdział w biografii byłego prezydenta USA.

Gra w baseball w New York Military Academy

Donald Trump uczęszczał do New York Military Academy (NYMA), gdzie baseball stał się istotnym elementem jego edukacji. Ojciec zapisał go do tej wojskowej szkoły średniej, która – jak przyznał po latach – nauczyła go dyscypliny. W NYMA Trump grał na pozycji pierwszobazowego i w ostatnim roku nauki pełnił funkcję współkapitana drużyny.

Według wspomnień kolegów z drużyny, Trump prezentował solidne umiejętności defensywne. Jim Scherz, grający w tej samej drużynie co Trump, wspominał: "W mojej pamięci miał bardzo płynny zamach, niemal jak Ted Williams". Natomiast inny kolega, Dick Guido, oceniał, że "jego umiejętności defensywne były lepsze niż ofensywne".

W swojej seniorskiej klasie Trump otrzymał "Coach's Award" (Nagrodę Trenera), wyróżnienie przyznawane nie najlepszemu zawodnikowi, ale osobie będącej wzorowym członkiem zespołu. Warto zauważyć, że nagroda MVP (dla najwartościowszego zawodnika) trafiła do kogoś innego, co sugeruje, że Trump nie był najlepszym graczem w drużynie.

Zainteresowanie skautów MLB

Donald Trump wielokrotnie twierdził, że jego umiejętności baseballowe przyciągnęły uwagę profesjonalnych łowców talentów. Według relacji, od 14. roku życia był obserwowany przez skautów takich klubów jak Boston Red Sox czy Philadelphia Phillies.

Trener Theodore Dobias potwierdził te informacje w rozmowie z mediami, mówiąc: "Był znakomitym sportowcem". Jeden ze skautów miał powiedzieć: "Z pięciu podstawowych atrybutów zawodnika z pola był fantastyczny w co najmniej dwóch".

Jednakże istnieją wątpliwości co do faktycznego poziomu umiejętności Trumpa. Dziennikarskie śledztwo przeprowadzone przez magazyn Slate wykazało, że w dziewięciu meczach, których wyniki udało się odnaleźć w archiwach, Trump osiągnął średnią uderzeń zaledwie 0,138 (4 uderzenia na 29 podejść). Jest to wynik znacznie poniżej oczekiwań wobec potencjalnego zawodowca.

Dlaczego nie został zawodowcem

Sam Trump twierdził: "Miałem być profesjonalnym baseballistą. Na szczęście zdecydowałem się zamiast tego zająć nieruchomościami". W innych wywiadach wspominał, że zrezygnował z kariery sportowej po tym, jak zobaczył na treningu przyszłego członka Baseball Hall of Fame, Willie'ego McCoveya.

Jednak najbardziej prawdopodobny powód wyjaśnił sam Trump, mówiąc: "On chciał zarobić 'prawdziwe pieniądze', a nie grać w baseball". Ta wypowiedź doskonale oddaje praktyczne podejście młodego Trumpa do kariery – już wtedy dążył do większych finansowych sukcesów niż te, które mógłby osiągnąć jako sportowiec w latach 60. XX wieku.

Keith Law, ekspert od baseballu i były członek sztabu Toronto Blue Jays, oceniając statystyki Trumpa, stwierdził jednoznacznie: "Nie ma szans. Nie uderzasz ze średnią 0,138 w jakiejś podrzędnej szkole średniej z zimnego regionu, grając przeciwko najsłabszej możliwej konkurencji i myślisz o zawodowstwie. To zupełnie nie do pomyślenia".

Mimo to, doświadczenia baseballowe z czasów młodości niewątpliwie wpłynęły na późniejsze podejście Trumpa do rywalizacji i sukcesu w biznesie oraz polityce.

Trump jako inwestor w świecie sportu

Sportowe ambicje Donalda Trumpa nie ograniczyły się jedynie do jego młodzieńczych marzeń o karierze baseballowej. W dorosłym życiu, już jako biznesmen, wielokrotnie próbował zdobyć znaczącą pozycję w świecie amerykańskich sportów poprzez inwestycje, które miały przynieść mu nie tylko zyski, ale również prestiż.

Założenie drużyny New Jersey Generals

W 1983 roku Trump dokonał pierwszej poważnej inwestycji sportowej, kupując drużynę New Jersey Generals występującą w nowo utworzonej lidze futbolu amerykańskiego USFL (United States Football League). Zapłacił za nią między 20,58 a 41,17 milionów złotych, choć według niektórych źródeł wartość zespołu wynosiła wówczas 34,99 milionów złotych. USFL powstała jako alternatywa dla potężnej ligi NFL, z istotną różnicą – mecze rozgrywano wiosną i latem, a nie jesienią i zimą.

Trump szybko zaczął działać. Zatrudnił nowych trenerów i sprowadził gwiazdy, w tym trzykrotnego uczestnika Pro Bowl Gary'ego Barbaro oraz byłego MVP ligi NFL Briana Sipe'a. Próbował nawet skusić trenera Miami Dolphins Dona Shulę, oferując mu roczną pensję w wysokości 4,12 milionów złotych. W pierwszym sezonie pod własnością Trumpa Generals osiągnęli wynik 14-4 w sezonie regularnym, jednakże odpadli w pierwszej rundzie play-offów.

Upadek ligi USFL

Wkrótce po przejęciu drużyny Trump zaczął lobbować za zmianą terminarza rozgrywek. Zamiast dotychczasowego systemu wiosenno-letniego, chciał przenieść mecze na jesień, co oznaczałoby bezpośrednią konkurencję z NFL. Jak sam stwierdził: "Gdyby Bóg chciał, żeby futbol był rozgrywany wiosną, nie wymyśliłby baseballa".

W 1986 roku, z inicjatywy Trumpa, USFL wytoczyła NFL proces antymonopolowy, oskarżając ją o zdominowanie rynku medialnego i żądając odszkodowania w wysokości 7 miliardów złotych. W wyniku 42-dniowego procesu sąd przyznał rację USFL, jednak zasądzone odszkodowanie wyniosło zaledwie... 4,12 złotych, które po potrojeniu (zgodnie z prawem antymonopolowym) dało kwotę 12,35 złotych.

Ten wyrok okazał się śmiertelnym ciosem dla ligi. Sezon 1986 nie został rozegrany z powodu złożonej apelacji, a niedługo potem USFL przestała istnieć. Wielu ekspertów uważa, że właśnie działania Trumpa przyczyniły się do upadku ligi, która po trzech sezonach i stratach sięgających 823,32 milionów złotych zakończyła swoją działalność.

Organizacja Tour de Trump

Kolejna sportowa inwestycja Trumpa miała miejsce w 1989 roku. Po tym, jak dziennikarz CBS Sports John Tesh wrócił z Tour de France, Trump zainteresował się pomysłem stworzenia amerykańskiego odpowiednika tego prestiżowego wyścigu kolarskiego. Tak narodził się wyścig Tour de Trump, który w zamierzeniu miał bezpośrednio konkurować z francuskim oryginałem.

Pierwsza edycja wyścigu prowadziła przez pięć stanów USA, a zawodnicy mieli do pokonania łącznie 1347 km w ciągu 10 etapów. Zwycięzcą został Norweg Dag-Otto Lauritzen, który otrzymał rekordową jak na tamte czasy nagrodę 250 tysięcy dolarów. Sam Trump nie ukrywał swoich ambicji: "Zawsze patrzę w przyszłość i myślę, że pewnego dnia Tour de Trump będzie tak samo ważne jak Tour de France".

Niestety, pomimo obiecujących początków, Tour de Trump przetrwał tylko dwie edycje. W 1990 roku, po zwycięstwie Meksykanina Raúla Alcalá, Trump wycofał się z finansowania imprezy. Wyścig kontynuowano przez kolejne sześć lat pod nazwą Tour DuPont, po czym zniknął z kalendarza kolarskiego. Ostatnim zwycięzcą w 1996 roku był Lance Armstrong.

Zarówno przypadek USFL, jak i Tour de Trump pokazują charakterystyczny dla Trumpa wzorzec – wielkie ambicje, spektakularny start i ostatecznie wycofanie się, gdy inwestycja nie przynosiła oczekiwanych rezultatów lub gdy pojawiały się atrakcyjniejsze możliwości biznesowe.

Fascynacja sportami walki i wrestlingiem

Związki Donalda Trumpa ze światem amerykańskich sportów wykraczają znacznie poza jego baseballowe doświadczenia czy biznesowe inwestycje. Szczególne miejsce w jego sportowym życiorysie zajmują sporty walki, zwłaszcza wrestling i MMA, gdzie Trump przeszedł fascynującą drogę od widza i gospodarza wydarzeń do aktywnego uczestnika i członka galerii sław.

Występy w WWE i Hall of Fame

Trump rozwinął bliskie relacje z federacją WWE (World Wrestling Entertainment) już w latach 80., kiedy jego Trump Plaza w Atlantic City gościło dwie kolejne edycje WrestleManii (IV i V) – jedyny obiekt, który miał ten przywilej dwa lata z rzędu. Jednak faktyczny debiut Trumpa w ringu miał miejsce dopiero w 2007 roku.

Najbardziej pamiętny występ Trumpa w WWE to słynna "Bitwa Miliarderów" (Battle of the Billionaires) podczas WrestleManii 23, gdzie reprezentujący go Bobby Lashley pokonał Umagę – zawodnika Vince'a McMahona. Zgodnie z warunkami zakładu, przegrany musiał ogolić głowę, więc Trump miał przyjemność ogolenia McMahona na łyso przed tysiącami fanów.

W 2009 roku Trump ponownie zaistniał w świecie WWE, "kupując" program Raw, co wywołało tak realistyczne reakcje, że notowania WWE na giełdzie spadły o 7%. Dzięki udziałowi Trumpa pierwszy odcinek Raw pod jego "własnością" osiągnął najwyższą oglądalność od niemal dekady.

Ukoronowaniem związków Trumpa z wrestlingiem było włączenie go do Galerii Sław WWE w 2013 roku , gdzie dołączył do takich sław jak Arnold Schwarzenegger czy Ozzy Osbourne.

Przyjaźń z Vincem McMahonem

Podstawą długotrwałej obecności Trumpa w WWE była jego przyjaźń z Vincem McMahonem, wieloletnim właścicielem federacji. Relacja ta, choć wykorzystywana w scenariuszach WWE, wykraczała poza ekran telewizora.

Trump przejął od McMahona słynne powiedzenie "You're fired" (Jesteś zwolniony), które stało się jego znakiem rozpoznawczym w reality show "The Apprentice". Obaj przedsiębiorcy dzielili też podobne podejście do biznesu rozrywkowego, łącząc elementy fikcji z rzeczywistością dla przyciągnięcia uwagi publiczności.

McMahon i jego żona Linda byli również zaangażowani politycznie po stronie Republikanów – wpłacili 5 milionów dolarów na fundację Trumpa, a Linda została później powołana przez Trumpa na stanowisko w agencji rządowej ds. małych przedsiębiorstw.

Wsparcie dla UFC i Dany White'a

Zainteresowanie Trumpa sportami walki obejmuje również MMA. Był on jednym z pierwszych orędowników federacji UFC w czasach, gdy mieszane sztuki walki budziły w Stanach Zjednoczonych ogromne kontrowersje.

Kiedy w 2000 roku MMA zostało zakazane w New Jersey, Trump zaoferował swoją pomoc: "Przyjdźcie do mnie, zróbcie wydarzenie u nas. Ugościmy was w Trump Taj Mahal". Ta decyzja była kluczowa dla przetrwania i rozwoju UFC.

Między Trumpem a prezesem UFC, Daną White'em, rozwinęła się przyjaźń trwająca do dziś. White aktywnie wspierał Trumpa podczas kampanii wyborczych, występując na jego wiecach, a Trump regularnie pojawia się na galach UFC. W kwietniu 2024 roku, podczas UFC 314 w Miami, Trump siedział obok White'a.

Obecność na galach bokserskich

Trump od lat jest również wielbicielem boksu, często pojawiając się na prestiżowych galach. Utrzymuje także przyjacielskie relacje z legendarnym promotorem bokserskim Donem Kingiem, którego Trump uważał za swego rodzaju wzór.

Zarówno King, jak i słynny bokser Mike Tyson, to osoby, które publicznie udzielały Trumpowi wsparcia. Podobnie jak w przypadku WWE i UFC, Trump potrafił wykorzystać swoją obecność w świecie boksu do budowania wizerunku i zdobywania poparcia.

Związki Trumpa ze sportami walki pokazują jeszcze jeden wymiar jego wieloletniej fascynacji amerykańskimi sportami – nie tylko jako biznesowa inwestycja czy hobby, ale również jako przestrzeń budowania relacji i rozpoznawalności, które okazały się niezwykle cenne w późniejszej karierze politycznej.

Sporty rekreacyjne i styl życia

Oprócz zawodowych inwestycji sportowych, Donald Trump prowadzi aktywne życie rekreacyjne, w którym golf zajmuje szczególne miejsce. Jego zamiłowanie do amerykańskich sportów widać również w codziennych wyborach dotyczących aktywności fizycznej i stylu życia.

Gra w golfa i posiadanie pól golfowych

Trump Organization posiada lub zarządza osiemnastoma polami golfowymi na całym świecie, które w 2015 roku przyniosły dochód w wysokości 382 milionów dolarów. W 2006 roku Trump kupił Menie Estate w szkockim Balmedie, tworząc tam kontrowersyjny ośrodek golfowy wbrew woli mieszkańców, co zostało udokumentowane w filmie "You've Been Trumped". Natomiast w 2014 roku nabył prestiżowe pole Turnberry za 60 milionów dolarów.

Jednakże nie wszystkie inwestycje golfowe okazały się sukcesem – w 2021 roku dwa szkockie pola Trumpa straciły łącznie 4,4 miliona funtów. Mimo to Trump regularnie uczestniczy w turniejach, wygrywającm.in. Senior Club Championship oraz Golf Club Championship. Często przemieszcza się wózkiem golfowym, nawet podczas oficjalnych wizyt – podczas spotkania G7 na Sycylii jechał nim, gdy inni przywódcy poruszali się pieszo.

Tenis z Wojciechem Fibakiem

W latach 90. Trump uprawiał również tenis. Według trenera Anthony'ego Boulle'a, był dobrym zawodnikiem, ale zrezygnował, ponieważ trener próbował zmienić jego styl gry . Ponadto Trump utrzymywał kontakty z polskim tenisistą Wojciechem Fibakiem, który poznał go kilkadziesiąt lat temu. Według Fibaka, Trump potrafi być "miły, czuły i delikatny", kiedy komuś podziwia, ale "lepiej nie być wrogiem Trumpa", gdy relacja się kończy.

Podejście do aktywności fizycznej

Trump wykazuje sceptycyzm wobec intensywnych ćwiczeń. W wywiadzie dla "New York Times Magazine" stwierdził: "Wszyscy moi przyjaciele, którzy intensywnie ćwiczą, mają problem z kolanami, z biodrami – to katastrofa". Woli jazdę wózkiem golfowym niż chodzenie, a podczas kampanii wyborczej twierdził, że sama kampania jest formą ćwiczeń. Natomiast według dziennikarza "Sports Illustrated" Ricka Reilly'ego, gra w golfa w wykonaniu Trumpa "nie ma nic wspólnego z wysiłkiem fizycznym" .

Dieta i kontrowersje zdrowotne

Trump nie ukrywa swojego upodobania do fast foodów. Szefowie kuchni w jego hotelach wiedzą, że lubi steki "dobrze wysmażone i polane ketchupem". Podczas kampanii wyborczej chwalił się zamiłowaniem do Kentucky Fried Chicken. Mimo to twierdzi, że gra w golfa pomaga mu kontrolować wagę: "Kiedy zagram kilka rundek w weekend, w poniedziałek rano jestem o kilka kilogramów lżejszy" . Choć oficjalne dokumenty medyczne podkreślają dobre zdrowie prezydenta i wspominają o jego zwycięstwach w golfie, krytycy zauważają, że pomijają one kwestie jego diety i krótkich godzin snu.

Relacje ze sportowcami i wpływ na wizerunek

W świecie amerykańskich sportów relacje międzyludzkie mają ogromne znaczenie – Donald Trump wykorzystał je mistrzowsko, budując swój publiczny wizerunek długo przed wejściem do polityki.

Przyjaźń z Tomem Bradym i Robertem Kraftem

Tom Brady, legendarny rozgrywający NFL, utrzymuje z Trumpem złożoną relację, która wielokrotnie była przedmiotem medialnych spekulacji. Ich znajomość zaczęła się w 2001 roku – Trump przyznał, że Brady "zawsze miał sposób na nawiązywanie kontaktów z ludźmi" . Zawodnik zwracał się do Trumpa "Panie Trump", choć "grali razem w golfa przez cały czas". Brady wielokrotnie podkreślał, że ich relacja opiera się na przyjaźni, nie na poglądach politycznych: "To, że kogoś znasz, nie oznacza, że zgadzasz się ze wszystkim, co mówi lub robi".

Z kolei Robert Kraft, właściciel New England Patriots, jest jednym z "najlepszych przyjaciół" Trumpa. Przekazał 4,12 miliona złotych na uroczystości inauguracyjne Trumpa. Ich przyjaźń wzmocniła się, gdy Trump wspierał Krafta po śmierci jego żony w 2011 roku.

Kibicowanie New York Yankees i Patriots

Trump od dekad jest zagorzałym fanem Yankees. Utrzymywał bliską przyjaźń z legendarnym właścicielem drużyny George'em Steinbrennerem, którego Trump uważał za "najlepszego przyjaciela". Steinbrenner często zapraszał Trumpa do oglądania meczów w loży właściciela: "George zawsze mawiał, że mieliśmy świetny wynik, gdy Donald siedział z nim przy stole".

Ponadto Trump regularnie pojawiał się na Yankee Stadium, często w towarzystwie byłego burmistrza Nowego Jorku Rudy'ego Giulianiego.

Konflikty z NBA i bojkot hoteli Trumpa

Wiele gwiazd NBA otwarcie krytykowało Trumpa. LeBron James zarzucił mu "wykorzystywanie sportu do podziału wśród Amerykanów". W odpowiedzi na wybór Trumpa w 2016 roku, trzy drużyny NBA – Milwaukee Bucks, Memphis Grizzlies i Dallas Mavericks – przestały korzystać z hoteli należących do jego sieci.

Szczególnie głośny konflikt dotyczył protestów sportowców klękających podczas hymnu narodowego. Trump wzywał właścicieli klubów NFL do zwolnienia zawodników uczestniczących w protestach. Prezydent skrytykował również bojkot meczów NBA po postrzeleniu Jacoba Blake'a, stwierdzając, że "NBA stała się organizacją polityczną".

Wnioski

Sportowe zaangażowanie Donalda Trumpa ukazuje fascynującą, choć mało znaną stronę osobowości byłego prezydenta USA. Początkowo marzył o karierze w baseballu, jednak ostatecznie wybrał drogę biznesu, gdzie mógł osiągnąć większe finansowe sukcesy. Niewątpliwie doświadczenia z boiska ukształtowały jego podejście do rywalizacji oraz determinację w dążeniu do zwycięstwa.

Patrząc całościowo na sportową aktywność Trumpa, dostrzegamy charakterystyczny wzorzec działania. Najpierw pojawiają się wielkie ambicje i spektakularne inwestycje, jak zakup drużyny New Jersey Generals czy organizacja Tour de Trump, następnie zaś przychodzi czas wycofania, gdy przedsięwzięcia nie przynoszą oczekiwanych rezultatów. Jednocześnie jego długotrwałe zaangażowanie w świat golfa pokazuje, że potrafił konsekwentnie rozwijać projekty zgodne z jego osobistymi pasjami.

Trump umiejętnie wykorzystał swoje sportowe koneksje do budowania wizerunku oraz zdobywania politycznego poparcia. Szczególnie relacje z wrestlingiem i UFC pomogły mu dotrzeć do specyficznej grupy wyborców, podczas gdy przyjaźnie z gwiazdami sportu, takimi jak Tom Brady czy Robert Kraft, wzmacniały jego pozycję w amerykańskim społeczeństwie.

Chociaż wiele sportowych przedsięwzięć Trumpa zakończyło się niepowodzeniem, to jednak zdobyte dzięki nim doświadczenia i kontakty okazały się bezcenne w jego późniejszej karierze politycznej. Ponadto zamiłowanie do amerykańskich sportów, szczególnie golfa, pozostaje istotnym elementem jego stylu życia i publicznego wizerunku.

Podsumowując, związki Donalda Trumpa ze światem sportu stanowią znaczący, choć często pomijany aspekt jego biografii. Bez wątpienia sport ukształtował jego osobowość, wpłynął na styl prowadzenia biznesu oraz ostatecznie odegrał istotną rolę w drodze do Białego Domu. Wielowymiarowe relacje z amerykańskimi sportami pokazują, że Trump – niezależnie od oceny jego politycznej działalności – doskonale rozumiał znaczenie sportu jako areny budowania wpływów oraz zdobywania społecznego uznania.

Referencje


[1] - http://www.wwe.com/videos/donald-trump-enters-the-hall-2013-wwe-hall-of-fame-induction-ceremony
[2] - https://www.nytimes.com/2017/02/01/magazine/the-uncomfortable-love-affair-between-donald-trump-and-the-new-england-patriots.html
[3] - https://www.nytimes.com/2017/04/19/sports/-new-england-patriots-visit-white-house-donald-trump.html
[4] - https://www.esquire.com/news-politics/a41135/donald-trump-usfl/
[5] - https://newrepublic.com/article/140398/real-ties-bind-donald-trump-new-england-patriots
[6] - http://www.wwe.com/superstars/donald-trump
[7] - https://en.as.com/other_sports/donald-trump-a-us-president-in-the-wwe-hall-of-fame-n/[8] - https://710keel.com/trump-wwe-hall-of-fame/
[9] - https://pl.wikipedia.org/wiki/Donald_Trump
[10] - https://www.youtube.com/watch?v=RR7kmn0FjGE
[11] - https://www.cnn.com/2017/01/23/politics/tom-brady-comments-on-donald-trump-friendship
[12] - https://www.nbcnews.com/politics/donald-trump/all-president-s-yankees-how-trump-s-decadeslong-affair-team-n1057516