Artykuł był inspirowany tekstem
Źródło: ETH Zurich (Szwajcaria)
Szwajcarski wszczep na cukrzycę: złoto, platyna i telefon zamiast insuliny
Posłuchaj rozmowy Muxio i Muzci:
Muxio: Muzciu, w Zurychu zbudowali wszczep, który zjada cukier z krwi bez insuliny. Słyszałaś o takiej elektronicznej diecie?
Muzcia: Muxio, ja też chcę urządzenie, które zjada mój cukier. Jak to działa?
Muxio: Sercem jest maleńki katalizator.
Muzcia: To filc grafitowy z nanoklastrami złota ozdobionymi cząstkami platyny. Nie ma w nim żadnych komórek ani enzymów, a pod mikroskopem wygląda jak pustynne róże.
Muxio: Róże ze złota w brzuchu? Bajka!
Muzcia: Katalizator zamienia glukozę w glukonian, który organizm wydala z moczem. Przy okazji ogranicza też odkładanie się tłuszczu.
Muxio: A skąd bierze prąd?
Muzcia: Elektronika siedzi w obudowie z drukarki trójwymiarowej, a zasilanie przychodzi bezprzewodowo, przez fale radiowe.
Muxio: Kto decyduje, kiedy go włączyć?
Muzcia: Czujnik glukozy na ramieniu wysyła sygnał do telefonu albo zegarka, a te włączają katalizator. Potem sam się wyłącza, co chroni przed groźnie niskim cukrem.
Muxio: Gdzie go testowali?
Muzcia: Najpierw w pięciu litrach roztworu glukozy, czyli mniej więcej tyle, ile krwi ma człowiek. Potem u myszy z cukrzycą, którym cukier pięknie się wyregulował, a one schudły.
Muxio: Myszy na diecie cud!
Muzcia: Wszczep był dobrze tolerowany i przez sześć tygodni działał niezawodnie, przy bardzo niskim napięciu i bez uszkodzeń tkanek. Na ludziach jeszcze go nie sprawdzono, ale zespół chce zrobić z niego wyrób medyczny.
Muxio: Czyli złoto i platyna pracują jak sprzątaczki cukru, a telefon pilnuje grafiku. Brzmi jak najdroższa ekipa porządkowa świata!
Muzcia: Muxio, czekam w kolejce z cukierkiem w ręku!
Artykuł powstał przy pomocy AI Grok.