Artykuł był inspirowany tekstem

https://ethz.ch/en/news-and-events/eth-news/news/2026/10/tackling-diabetes-with-an-electronic-implant.html

Źródło: ETH Zurich (Szwajcaria)

Szwajcarski wszczep na cukrzycę: złoto, platyna i telefon zamiast insuliny

Posłuchaj rozmowy Muxio i Muzci:

Muxio: Muzciu, w Zurychu zbudowali wszczep, który zjada cukier z krwi bez insuliny. Słyszałaś o takiej elektronicznej diecie?

Muzcia: Muxio, ja też chcę urządzenie, które zjada mój cukier. Jak to działa?

Muxio: Sercem jest maleńki katalizator.

Muzcia: To filc grafitowy z nanoklastrami złota ozdobionymi cząstkami platyny. Nie ma w nim żadnych komórek ani enzymów, a pod mikroskopem wygląda jak pustynne róże.

Muxio: Róże ze złota w brzuchu? Bajka!

Muzcia: Katalizator zamienia glukozę w glukonian, który organizm wydala z moczem. Przy okazji ogranicza też odkładanie się tłuszczu.

Muxio: A skąd bierze prąd?

Muzcia: Elektronika siedzi w obudowie z drukarki trójwymiarowej, a zasilanie przychodzi bezprzewodowo, przez fale radiowe.

Muxio: Kto decyduje, kiedy go włączyć?

Muzcia: Czujnik glukozy na ramieniu wysyła sygnał do telefonu albo zegarka, a te włączają katalizator. Potem sam się wyłącza, co chroni przed groźnie niskim cukrem.

Muxio: Gdzie go testowali?

Muzcia: Najpierw w pięciu litrach roztworu glukozy, czyli mniej więcej tyle, ile krwi ma człowiek. Potem u myszy z cukrzycą, którym cukier pięknie się wyregulował, a one schudły.

Muxio: Myszy na diecie cud!

Muzcia: Wszczep był dobrze tolerowany i przez sześć tygodni działał niezawodnie, przy bardzo niskim napięciu i bez uszkodzeń tkanek. Na ludziach jeszcze go nie sprawdzono, ale zespół chce zrobić z niego wyrób medyczny.

Muxio: Czyli złoto i platyna pracują jak sprzątaczki cukru, a telefon pilnuje grafiku. Brzmi jak najdroższa ekipa porządkowa świata!

Muzcia: Muxio, czekam w kolejce z cukierkiem w ręku!

Artykuł powstał przy pomocy AI Grok.