Artykuł był inspirowany tekstem
Źródło: Tom's Guide
Retro smartwatch z ekranem e-papieru i miesięczną baterią
Muxio: Muzcia, tęsknię za prostymi zegarkami cyfrowymi z dzieciństwa.
Muzcia: To spodoba ci się nowy smartwatch, który nie bierze siebie zbyt poważnie. Recenzent mówi, że to czysta frajda. Konfiguracja zajęła mu chwilę.
Muxio: Jak wygląda?
Muzcia: Prostokątna koperta jak w ulubionych cyfrówkach z końca lat osiemdziesiątych i trzy przyciski po prawej stronie.
Muxio: A ekran?
Muzcia: Kolorowy e-papier, zawsze włączony i świetnie czytelny w pełnym słońcu, choć czasem wygląda trochę blado. Szkło jest wypukłe, więc warto na nie uważać.
Muxio: Ile wytrzymuje bateria?
Muzcia: Nawet trzydzieści dni na jednym ładowaniu. Nie ma jasnego wyświetlacza, satelitarnej nawigacji ani karty sieci komórkowej.
Muxio: Można go dopasować do siebie?
Muzcia: Bardzo. Pod długie przytrzymanie przycisku przypiszesz prawie każdą akcję. System jest otwarty i rozwijany przez społeczność.
Muxio: A tarcze zegarka?
Muzcia: Ponad dziesięć tysięcy tarcz, aplikacji i gier, wiele za darmo. To nie jest sprzęt dla zawodowych sportowców, ale do codziennych spacerów wystarczy. Są też gry, i to całkiem sporo. Do tego podstawowe śledzenie kroków, tętna i snu.
Muxio: Ile kosztuje taka radość?
Muzcia: Około dwustu dwudziestu pięciu dolarów i działa z oboma popularnymi systemami telefonów.
Muxio: Czyli prezent idealny dla kogoś, kto lubi bawić się gadżetami.
Muzcia: Muxio, kupię ci go na urodziny, tylko nie graj na nim podczas obiadu.
Artykuł powstał przy pomocy AI Grok.