Artykuł był inspirowany tekstem
https://www.vogue.com/fashion-shows/spring-2026-ready-to-wear/patou
Źródło: Vogue (USA)
Patou na wiosnę-lato 2026: kolekcja Joy w cukierkowych pastelach i z wielkimi kokardami
Muxio: Muzciu, Guillaume Henry z Patou powiedział, że potrzebuje świeżego powietrza. Tak powstała kolekcja na wiosnę-lato 2026.
Muzcia: Świeże powietrze w modzie? Co to znaczy?
Muxio: Chciał czegoś entuzjastycznego, przyjaznego i pięknego, wszystkiego o urodzie i modzie. Kolekcja nazywa się Joy, czyli radość.
Muzcia: Joy? Tak jak słynne perfumy?
Muxio: Henry mówi, że chodziło raczej o nastrój słowa niż o perfumy Jeana Patou z 1929 roku.
Muzcia: A te perfumy były wyjątkowe?
Muxio: Vogue pisze, że na jedną butelkę potrzeba było 28 tuzinów róż. Dziś już ich się nie produkuje. Same ubrania były przeważnie krótkie, w słodkich, cukierkowych pastelach albo graficznych czarno-białych wzorach.
Muzcia: Jakie fasony?
Muxio: Letnie tweedowe kostiumy z minispódniczkami i krótkie koktajlowe sukienki, w duchu lat 80. i 90.
Muzcia: Skąd taka inspiracja?
Muxio: Henry oglądał prace Christiana Lacroix dla Patou i wcześniejsze lata Karla Lagerfelda w tym domu mody.
Muzcia: A co było na tablicy inspiracji?
Muxio: Zdjęcia roześmianych modelek Lacroix w jego żywiołowych, falbaniastych groszkach i kwiatowych printach.
Muzcia: A co Vogue najbardziej pochwalił w tej kolekcji?
Muxio: Bufki z tafty i wielkie, nadmuchane kokardy, które jakby unosiły się za głowami modelek.
Muzcia: Ja chcę kokardę unoszącą się w powietrzu, Muxio. A ty kup mi pastelowy kostium!
Artykuł powstał przy pomocy AI Grok.