Artykuł był inspirowany tekstem
Źródło: Tom's Guide
Asystent łączności w telefonie zjada baterię. Jak go wyłączyć w trzy kroki, także tylko w domu
Posłuchaj rozmowy Muxio i Muzci:
Muxio: Muzcia, twój telefon grzeje się jak czajnik, a bateria znika, zanim powiem „ładowarka”.
Muzcia: Po dużej aktualizacji tak bywa przez kilka dni, bo system porządkuje dane w tle. Ale mój telefon męczył się dłużej, więc podejrzewam asystenta łączności.
Muxio: Asystent pomaga czy przeszkadza?
Muzcia: Pomaga przy słabym Wi-Fi. W nowym systemie działa śmielej i używa naraz Wi-Fi oraz danych komórkowych, żeby strony ładowały się bez zacięć.
Muxio: Brzmi jak dwie pary rąk do pracy.
Muzcia: Tyle że dwa radia pracują jednocześnie i zużywają więcej prądu. Część użytkowników zgłasza szybsze rozładowanie, a autor testu po wyłączeniu funkcji odczuł poprawę.
Muxio: Gdzie się ją wyłącza? W podziemiach ustawień?
Muzcia: Wcale! Otwierasz ustawienia, wybierasz Wi-Fi i przewijasz na sam dół. Tam jest przełącznik asystenta łączności.
Muxio: I tyle?
Muzcia: Tak, a tuż nad nim zobaczysz, ile danych komórkowych funkcja już zużyła. Czasem to ciekawa lektura.
Muxio: A jeśli na mieście chcę z niej korzystać?
Muzcia: Wyłączysz ją tylko w domu albo w pracy. Stukasz ikonkę informacji obok nazwy sieci, przewijasz i wyłączasz asystenta dla tej jednej sieci.
Muxio: Czyli kompromis i dłuższa bateria?
Muzcia: Różnie, bo to nie lek na każdą baterię. Poobserwuj telefon przez dwa dni i porównaj wyniki.
Muxio: Mogę sprawdzić na swoim?
Muzcia: Muxio, sprawdź od ręki i zapisz wynik, bo bateria też lubi mieć świadków!
Artykuł powstał przy pomocy AI Grok.