Artykuł był inspirowany tekstem
https://www.howtogeek.com/3-genuinely-insane-things-ive-done-with-the-help-of-ai-agents/
Źródło: How-To Geek
Agent AI posprzątał folder z pobranymi plikami. Najpierw plan, potem przeprowadzka
Muxio: Muzcia, mój folder z pobranymi plikami wygląda jak strych prababci. Ktoś to w ogóle ogarnie?
Muzcia: Agent sztucznej inteligencji! Redaktor technologiczny oddał mu swój bałagan i był zachwycony.
Muxio: Nie boi się, że program wyrzuci mu ważne dokumenty do kosza?
Muzcia: Dlatego robi to etapami. Najpierw agent czyta pliki, sprawdza nazwy, daty i zawartość.
Muxio: Czyli zagląda do środka? Jak ciekawska sąsiadka do torby z zakupami?
Muzcia: Mniej więcej. Plik nazwany cyfrowym ciągiem okazuje się rachunkiem za prąd i trafia do właściwego folderu.
Muxio: A kiedy właściwie zaczyna przenosić? Od razu?
Muzcia: Najpierw proponuje plan. Człowiek go czyta, poprawia i dopiero wtedy daje zielone światło.
Muxio: A duplikaty i stare instalatory? Od razu do śmieci?
Muzcia: Nie, agent je tylko oznacza do sprawdzenia. Kasowanie zostaje w rękach człowieka, a kopia zapasowa jest obowiązkowa.
Muxio: Sprytne. A co jeszcze robił z tym agentem?
Muzcia: Tworzył śmieszne gry. Opisywał pomysł w dwóch zdaniach, a agent pisał działającą stronę w jednym pliku.
Muxio: Gry bez nauki programowania? To ja zrobię grę, w której łapię spadające pierogi!
Muzcia: Pisał też, że agent może szukać rzeczy w sklepach, ale płatność zawsze zatwierdza człowiek.
Muxio: Czyli robot sprząta, buduje gry i szuka zakupów, a ja tylko zatwierdzam? Idealny podział.
Muzcia: Muxio, najpierw zatwierdź sprzątanie swojego biurka, bo tam żaden agent nie da rady!
Artykuł powstał przy pomocy AI Grok.